Nieszczelna konstrukcja starych autobusów
Autobusy typu Jelcz swoje czasy świetności już dawno mają za sobą, stara białoruska konstrukcja sypie się z roku na rok coraz bardziej. Połowa tych autobusów już teraz nie powinna być dopuszczona do ruchu, jednak z powodu cięć budżetowych nie zostanie wymieniona w ciągu najbliższych 10 lat. Jedną z częstszych awarii jest rozszczelnienie konstrukcji, co daje się zaobserwować zwłaszcza w dni deszczowe. Z dachów ciurkiem leci woda deszczowa zmieszana z brudem zakurzonego dachu, wywietrzniki nawet po zamknięciu ciekną, gdyż sparciałe uszczelki już dawno nie spełniając swojej roli. Gdy taki stary autobus przejeżdża przez większą kałuże, woda wlewa się przez szpary pod skrzydłami drzwi, nieszczelne okna, a nawet przerdzewiałe na wylot ściany. Gdy niebo płacze, płacze również autobus - stwierdził filozoficznie mój dziewięćdziesięcioletni sąsiad, gdy całkiem przemoczony wyszedł z autobusu na świeże powietrze, na którym już od godziny świecilo słońce. O potrzebie wymiany starych autobusów świadczy też fakt, iż części zamienne można znaleźć najwyżej w Muzeum Techniki i renowacją powinien się zająć generalny konserwator zabytków, a na taką skalę jest to wybitnie nieopłacalne.